Dzisiaj termin sponsorowanie przez pracę, jest bardzo niespotykany, zwłaszcza w Polsce, gdzie nie istnieje coś takiego. Inaczej sprawa wygląda w Stanach Zjednoczonych, ponieważ tam tego typu możliwości są na wyciągnięcie ręki. Oczywiście wszystko jest dostępne tylko dla Polonii mieszkających w Stanach legalnie. Osoba starającą się o sponsorowanie przez pracę musi mieć zalegalizowany pobyt posiadać zieloną kartę.

Jeśli nie posiadamy stałego pobytu, to nie będziemy w stanie uzyskać wspomnianą zieloną kartę przez pracodawcę, tego typu sytuacje co prawda zdarzają się, ale są w Stanach rzadkością. Co innego, jeśli przebywamy w kraju, wtedy również możemy starać się o zieloną kartę i dzięki czemu uzyskamy możliwość pracy w Stanach, co otworzy nam zupełnie nowe możliwości.

Trudne początki

Sam termin to nic innego jak możliwość uzyskania zielonej karty, a sam proces składa się z dwóch etapów, gdzie formalności załatwiane są przez Departament Pracy i Urząd Imigracyjny. Oczywiście zapytanie musi być inicjowanie przez pracodawcę, który rzeczywiście poszukuje pracownika, na dane stanowisko. W ten sposób Amerykański pracodawca przedkłada dokument o sponsorowanie przyszłego pracownika, gdy nie może znaleźć pracownika amerykańskiego posiadającego odpowiednie kwalifikacje. Wtedy propozycja pracy, może być przedłożona obywatelowi Polskiemu w ramach tak zwanego sponsorowania. Co więcej, pracodawca może w bardzo prosty sposób ułatwić obywatelowi Polskiemu znalezienie pracy, poprzez dopisanie w wymaganiach znajomości języka polskiego. W ten sposób pracownik Amerykański w żaden sposób nie kwalifikuje się na takie stanowisko. Oczywiście Departament pracy ma obowiązek upewnić się, że rzeczywiście nie istnieje kandydat zdolny podjąć zatrudnienie i proces ten jest potocznie zwany rekrutacją. Pracodawca podobnie jak w Polsce zobowiązany jest do rozpowszechnienia swojej oferty w mediach oraz innych miejscach.

Oczekiwanie na decyzję

Oczywiście pracodawca jest zmuszony odczekać określony czas, po to, aby zainteresowane osoby, mogły skontaktować się w sprawie pracy. Jeśli pojawią się osoby chętne, to tamtejsze prawo pracy nakazuje przeprowadzenie procesu rekrutacyjnego przez pracodawcę i wybrania odpowiedniego kandydata. Jeśli jest wybierany obywatel Polski, to wtedy automatycznie pracodawca wysyła petycję bezpośrednio do Departamentu Pracy z prośbą o wydanie odpowiedniego certyfikatu. Taki wniosek spływa do Urzędu Imigracyjnego, wraz z dołączoną petycją I-140. Jest to konieczność, ponieważ bez zaświadczenia nie można skierować petycji do Urzędu Imigracyjnego i tylko w kilku przypadkach nie jest to wymagane. Oczywiście sam proces przyznawania certyfikatu jest stosunkowo długi, dlatego osoba starająca się o pracę, musi przygotować się na długie miesiące oczekiwania. Gdy już się uda uzyskać taki certyfikat, to sprawa ląduje w Urzędzie Imigracyjnym, gdzie pracodawca wysyła petycję 1-149.

Pracodawca musi mieć środki

W tym momencie, sam pracodawca musi potwierdzić, czy ma możliwość przyjęcia kolejnego pracownika. W ten sposób sprawdzane są możliwości finansowe danego przedsiębiorcy i jeśli pracodawca spełnia wszystkie warunki, to dopiero następuje zatrudnienie pracownika. Jak więc widzimy szereg formalności prawnych w Stanach, jest o wiele bardziej skomplikowany niż w Polsce. Warto jednak pamiętać, że sponsorowanie przez pracę, to szansa na uzyskanie pracy, przez wielu młodych zdolnych Polaków, którzy zdecydowali się na pobyt za granicą. Warto więc czekać na ostateczną decyzję, nawet jeśli będzie to czas dłuższy niż pół roku, ostatecznie większość decyzji jest pozytywna, co jest dla wielu bezrobotnych ważną wiadomością.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ